Jak zaplanować funkcjonalny salon w małym mieszkaniu
Mały salon nie musi być ciasny ani przeładowany. Najczęstszy błąd polega na tym, że próbujemy upchnąć w nim wszystkie meble, które stoją w dużych wnętrzach. Tymczasem klucz tkwi w proporcjach i w tym, jaką funkcję ma pełnić każde z pomieszczeń. Zanim cokolwiek kupisz, zmierz dokładnie ściany, okna i drzwi. Zaznacz na kartce lub w aplikacji stałe punkty, do których nie da się nic dostawić. Dopiero potem ustal, gdzie usiądziesz do kawy, gdzie postawisz telewizor, a gdzie będzie przechodzić główna droga komunikacyjna.
Podstawa to strefowanie. W małym salonie warto wydzielić część wypoczynkową i roboczą, nawet jeśli dzieli je tylko dywan albo inna wysokość mebli. Kanapa ustawiona prostopadle do ściany zamiast pod nią często zwalnia przejście i wizualnie powiększa pokój. Zamiast ławy wybierz mały stolik kawowy na kółkach albo dwie niskie pufy, które w razie potrzeby znikną pod blatem. Jeśli zastanawiasz się, jak dopasować poszczególne sprzęty do reszty mieszkania, zajrzyj na fatak7.pl, gdzie znajdziesz wskazówki dotyczące doboru mebli do nowoczesnych wnętrz. Dzięki temu unikniesz zakupów, które po tygodniu okażą się zbyt masywne.
Kolory i światło robią więcej, niż się wydaje. Jasne ściany, jeden dominujący odcień i maksymalnie dwa akcenty wystarczą, żeby wnętrze nie wyglądało na zagracone. Lepszy efekt daje jedna duża lampa sufitowa rozświetlająca całość plus punktowe światło przy kanapie niż kilka małych, rozproszonych źródeł. Pamiętaj też o pionie: wysokie regały i zasłony od podłogi do sufitu optycznie podnoszą pomieszczenie. Niskie, szerokie szafki wręcz przeciwnie — obniżają je i przytłaczają.
Na koniec zadbaj o porządek, bo w małym metrażu każdy przedmiot jest widoczny. Wybierz meble z pojemnikami na drobiazgi, zamknięte szafki zamiast otwartych półek i kosze, które mieszczą się pod ławą. Zostaw przynajmniej jedną wolną ścianę — to daje oddech i sprawia, że salon wydaje się większy, niż jest w rzeczywistości.